• Wpisów:409
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 00:51
  • Licznik odwiedzin:30 523 / 2463 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dziś twoje obietnice są jak stek bzdur .
 

 
A może ten cały świat to tylko złudzenie ?
 

 
I tak jak duch żyję i mam dość już znamion znów się naćpam opiję i ulegnę gorzkim żalom.
 

 
Było, przeszło, poszło, przemineło z wiatrem..
 

 
W twoich ramionach na koniec świata <3
 

 
Kiedyś ten związek był dla Ciebie ważny . On był całym twoim światem. Gdy odszedł ledwo co dawałaś radę. Wszędzie go widziałaś , tylko jego tak naprawdę do szczęścia potrzebowałaś.
Teraz gdy minęły te dwa lata wiesz już , że ta relacja była żałosna. Był to związek oparty na pustym: Kocham Cię a on to zwykły dupek.
Ironia losu ,że zobaczyła to dopiero po dwóch długich latach zapominania..
 

 
Nasza relacja jest chora. Każdy to wie. A czy my sami potrafimy to przyznać?
 

 
Z jednej strony chcę ,żyć bawić się , zakochiwać bez pamięci ale z drugiej strony chcę postępować rozważnie ,dorośle , odpowiedzialnie, na dystans ze związkami.
 

 
Wiesz że to uczucie cię wyniszcza ale i tak i tak nie możesz się go pozbyć
 

 
Czasami zadaję sobie pytanie : Co ja w Tobie widzę?
 

 
Dochodzę do wniosku ,że może ta zabawa nam odpowiada? Może tak naprawdę nie chcemy niczego więcej? Ten niezobowiązujący flirt nam wystarcza?
 

 
To wieczna gra. Zaczyna się od słodkich słów , potem piszemy , spotykamy się po szkole , wszyscy dookoła mówią ,że ,,lubisz mnie" , ja robię sobie nadzieję ,bo też Cię lubię .Za tydzień wszystko się pieprzy . Już nie ma słodkich słówek , dyskutowania wieczorami o tym wszystkim co wokół nas i spotkań na "bronxa" też już nie ma. Ta nasza dobra relacja znika. Ty się odsuwasz ja zaczynam nienawidzić Cię za to ,że zrobiłeś mi nadzieję. Mijamy się obojętnie na korytarzu . I tak mijają miesiące .. A potem wszystko zaczyna się od nowa.
 

 
Historia znowu się powtarza a ty nadal masz tą cholerną nadzieję ,że skończy się inaczej niż ostatnio.
 

 
Chcę się bawić , cieszyć życiem , korzystać z niego a nie latami zapominać o Tobie.
 

 
Nikt Cię nie nauczył że w cudze życie się nie miesza?
 

 
Przyszedłeś zrobiłeś rozpierdol w moim sercu a teraz ja muszę się męczyć żeby go posprzątać. Thanks you very much you're fucking egoist.
 

 
Nie płacz , powiedz : ,,Spierdalaj " i się uśmiechnij
 

 
Nie przywiązuj się , nie kochaj - nie warto. Wszystko prędzej czy później chuj strzeli a "książę" okaże się być dupkiem.
 

 
Nie jesteś wart nawet mojego spojrzenia a co dopiero rozmowy.
 

 
Normalnie to bym do Ciebie podeszła , porozmawiała , pośmiała się ale nic z tych rzeczy .. Nie będzie tak jak gdyby nigdy nic się nie stało, bo właśnie COŚ się stało i Ty już dobrze wiesz co.
 

 
Najtrudniejsze są początki. Pierwszy dzień w szkole , pierwsze spóźnienie , pierwsza jedynka .Pierwsze zauroczenie , pierwszy chłopak , pierwszy pocałunek, pierwsze rozczarowanie. Pierwszy dzień na studiach czy pierwszy dzień w pracy. Dlaczego to wszystko wydaje się być trudne ? Ponieważ jest nam nieznane i nie wiemy co mamy robić..
 

 
W końcu zrozumiała że stać ją na kogoś lepszego i przestała się za nim uganiać.
 

 
Im bardziej Ci zależy ,tym bardziej będzie potem bolało..
 

 
Znalazłam swojego "księcia z bajki" tylko on nie widzi we mnie swojej księżniczki..